UŁAN SKŁODOWSKI KAZIMIERZ [POWRÓT]
Wywiad z Ułanem

"Przez swoje ułaństwo pragnę służyć Bogu i Ojczyźnie".

SKŁODOWSKI KAZIMIERZ

Adres Świerże Kończany 12
Stopień/ funkcja: Szeregowy/ Jeździec
Wiek: 48 lat
Data wstąpienia do ułanów: 1997r.
Udział w uroczystościach: Dwie pielgrzymki na Jasną Górę:
pierwsza i czwarta.

INFORMACJE O KONIU UŁANA

Nazwa: Karyna
Wiek: 10 lat
Rasa: Wielkopolska
Maść: Kasztanka
Matka:  
Ojciec:  
   
Plany na przyszłość: Udział w defiladach, zawodach, pokazach i pielgrzymkach.

Defilada 3 maja.

Defilada- 11.XI 1999r.

Giżycko.

14.11.1999r.- Aneta na koniu, który dostał podwójną porcję owsa...

Karyna po wizycie u fryzjera.

Informacji dostarczyła Paulinka Skłodowska- córka ułana.

Na zdjęciu: w środku Paulina, z lewej Ewa Rytel,
z prawej Aneta Żebrowska- koleżanki z kl. III B.

Wywiad z Kawalerzystą

-Dzień dobry, mam zaszczyt przeprowadzić wywiad z kawalerzystą 10 Pułku ułanów Litewskich Panem Kazimierzem Skłodowskim. Witam Pana.

-Dzień dobry.

-Chciałabym się dowiedzieć, w jaki sposób został Pan jednym z ułanów?

-(hmm...) Od razu jak usłyszałem o istnieniu tak wspaniałej rzeczy, chciałem wstąpić do kawalerii. No i się udało.

-Od ilu lat jest Pan kawalerzystą w Zarębach Kościelnych?

–(Uuu...) od  bardzo dawna, tak około 8 lat.

-Jak przebiega życie ułana?

-Życie ułana jest przyjemne, wesołe, ale pełne obowiązków. Będąc ułanem, noszę w sercu dumę, że to właśnie ja mogę być jednym z nich.

-Słyszałam, że ksiądz Andrzej Dmochowski organizuje pielgrzymki na Jasną Górę. W ilu brał Pan udział?

-Na Jasnej Górze byłem dwa razy.

-Czy chciałby Pan jeszcze wybrać się do Częstochowy?

-O ile zdrowie pozwoli, to z wielką przyjemnością.

-Gdzie był Pana pierwszy wyjazd z ułanami?

-Była to pielgrzymka do Chodyszewa.

-Jak przebiegała ta pielgrzymka?

-Przebiegała bardzo przyjemnie. Siedząc na koniu, czułem się bardzo doceniony i dumny z siebie.

-Jak nazywa się Pański koń i jak sprawuje się jako koń ułana?

-To Karyna- straszna złośnica, która daje podejść do siebie mi i moim córkom, ale to dzięki niej mam teraz kobyłę „Petycję”, którą jeździ mój syn.

-Wynika z tego, że Pański syn kultywuje tradycję rodziną?

-Tak

-To znaczy, że syn bierze Pana za wzór? Jest Pan z tego dumny?

-Zapewne, bo zawsze ojciec jest wzorem dla synów.

-Wiem także, że Pana córki jeżdżą konno i dobrze im to wychodzi, po kim otrzymały miłość do koni?

-Miłość do koni to chyba już u nas rodzinne. Z dziada pradziada konie były w naszym gospodarstwie pieszczone, kochane i traktowane z wielką miłością.

-Czym jest dla Pana ułaństwo?

-Jest to bardzo ważne, bo jako ojciec mogę reprezentować rodzinę Skłodowskich.

-Co Pan rozumie poprzez słowa „ułan”, „kawaleria”?

-Dla mnie znaczy to tylko jedno: Bóg, Honor, Ojczyzna.

-Dziękuje Panu za przeprowadzony wywiad. Do widzenia

-Do widzenia.

Wywiad przeprowadziła Paulina Skłodowska. [góra]