UTWORZENIE SZWADRONU KAWALERII [POWRÓT]

Pewnego wrześniowego wieczoru w 1996 roku, na parafią Zaręby Kościelne przybył konno na swej klaczy krwi angielskiej "Norynie" nowy wikary- ksiądz Andrzej Dmochowski. Nikt wtedy nie przypuszczał, że wkrótce za sprawa jego osoby, pasja ta udzieli się nowym parafinom.

Na początku wszyscy z przymrużeniem oka i lekkim uśmieszkiem odnosili się do pasji księdza, lecz po pewnym czasie miłość do koni, która tkwiła w wielu gospodarskich sercach ujawniła się na dobre.

Ksiądz Andrzej zaczął organizować spotkania i prowadził pierwsze ćwiczenia „ułanów”. Liczba koni w kawalerii stale rosła- Tak powstała kawaleria zarębska, która jeździ w barwach 10 pułku ułanów litewskich.

Dwa miesiące po przyjeździe księdza- 11 listopada 1996r. odbyła się pierwsza uroczystość patriotyczno- religijna z udziałem kawalerii zarębskiej.

Tak na terenie Zarąb Kościelnych odżył etos ułański. Otwarta została zapomniana i zakurzona księga 10 Pułku Ułanów Litewskich i po kilkudziesięcioletniej przerwie zaczęto dopisywać kolejne jej rozdziały.

Od tej pory upłynęło już blisko dziesięć lat, a wciąż z porannej mgły wyłaniają się jeźdźcy w ułańskich mundurach i  trzy razy w roku okoliczni gospodarze przebierają się w ułanów i pod wodzą księdza Andrzeja Dmochowskiego odbywają defiladę, dając tym samym świadectwo swej pamięci.

CDN